Frytki marchewkowe z zaatarem

Des frites de carotte ou comment manger des légumes de manière simple et ludique, et au passage les faire manger aux enfants les plus récalcitrants ! Non je n’ai pas encore d’enfant récalcitrant à la maison, Mini-Mademoiselle n’a que 14 mois et adore tous les légumes pour l’instant (faites que ça dure, s’il vous plait !!!). Mais ce qu’elle adore par dessus tout c’est manger comme une grande, alors les frites de carotte sont parfaites pour ça, car on peut les manger avec les doigts (non car les frites ça ne se mange jamais, mais alors grand jamais à la fourchette, bonne franquette quand tu nous tient !). Nie wiem, czy znasz zaatar (cóż, w każdym razie mam taką nadzieję, ponieważ używam go tutaj od jakiegoś czasu), to po prostu magiczna przyprawa (nie w stylu wróżek, jednorożce, to wszystko, wszystko to, ech ?!) i który dostosowuje się do wszystkiego. Ale uważam, że szczególnie dobrze komponuje się ze wszystkim, co jest pieczone w piekarniku !
I jako bonus, jak mawiały nasze babcie i nasze matki, marchewki sprawią, że będziemy kochani i sprawią, że nasze tyłki będą różowe (nie dziękuj mi, to bonus!) !!!


- 400 g marchewki
- 1 łyżka zaataru
- 1 odrobina oliwy z oliwek
- Sok z ćwiartki cytryny
- Sprzedajesz
- Rozgrzej piekarnik do 180°.
- Marchew obieramy i kroimy w słupki.
- Wymieszaj razem oliwę z oliwek, sok cytrynowy, zaatar i sól, a następnie posmaruj marchewki tą mieszanką.
- Rozłóż wszystko na blasze do pieczenia.
- Upiec 20 minutę i w połowie gotowania zamieszać.
Emilie








Muriel
18.11.14Ale to naprawdę sprawia, że mam ochotę na te piękne małe frytki …
Emilie
18.11.14Merciiiii <3
aksamitna czerwień
18.11.14Te frytki marchewkowe są rewelacyjne! Podoba mi się ten pomysł!
Dziękuję Emily!
Emilie
19.11.14Dziękuję pani !
Lea
18.11.14Mmmhhhhhh. To musi być uczta !!
Trochę jak pieczone warzywa, które dla mnie przygotowałaś…
Emilie
19.11.14O tak, trochę tak samo, Widzę, że Ty też jesteś fanem zaatar 😉
Dziękuję moja piękna !
Julia Róża
19.11.14Dziękuję za ten dobry pomysł, Nie mogę się doczekać, aby to przetestować!
Emilie
20.11.14Dziękuję bardzo Julii 😉
Koralia
19.11.14Bardzo proste, ale pełne smaku, Bardzo lubię zaatar z ciecierzycą, a z marchewką jeszcze nie próbowałam., wszystko, co musisz zrobić, to spróbować !
Emilie
20.11.14Dziękuję bardzo, Coralio, co za przyjemność cię tu spotkać ! Zobaczysz, że z marchewką też jest pyszne !
Pocałunki
Nolwenn
19.11.14Merci, Nie wiedziałam co dziś zrobić na obiad 🙂 🙂
W każdym razie zjadłem marchewkę, Nie jestem ładniejsza i nie mam różowej pupy... :O
Emilie
20.11.14Oh niesamowite, Uwielbiam móc pomagać !!! Cóż, ja też nie… pffff !
Paulina
19.11.14Ponieważ jestem niewykształcony, nie wiem, czym jest zaatar ! Śledzę od niedawna Twoje kulinarne przygody, więc chyba pierwszy raz o tym słyszę. ! W każdym razie według mnie wygląda smakowicie, a marchewki dodają uroku i robią piękne różowe pośladki, powiedziała mi to moja babcia (i że powiem później mojej lalce !!)
Emilie
20.11.14Och, ale nie Paulina, To ja, powinienem był przypomnieć !!! Jest to libańska mieszanka przypraw zawierająca sumak, tymianek i nasiona sezamu. Ach te babcie, wszystko jedno !!!
Kolor twoich oczu
19.11.14jestem nowy ! Nie znam Zaatara ! Pomysł wygląda bardzo fajnie, Pamiętam i nie będę szukać w Google zaatar, żeby zobaczyć o co chodzi !
Emilie
21.11.14OK, mam nadzieję, że to googlowanie było owocne., w przeciwnym razie odpowiedź podałem w komentarzach’ !!!
merciiiii
Verolafee
19.11.14Chciałbym zostać zaproszony do Twojego stołu.
Te frytki naprawdę sprawiają, że chcesz. i palcami, Oczywiście !
Emilie
21.11.14OK, Véro, w takim razie czekamy na Ciebie !!! Dziękuję bardzo 😉
z ust na stół
20.11.14OH! Uwielbiam! Próbuję na pewno!
Emilie
21.11.14Dziękuję pani, opowiesz mi o tym !!!
Vanessa
20.11.14Bonjour,
Nie obieramy marchewek ? Nie gotujemy wcześniej marchewek ?
Dziękuję za odpowiedź 🙂
Emilie
21.11.14Nie trzeba ich obierać, jeśli wybierzemy je ze zrównoważonego rolnictwa, ponieważ znaczna część witamin znajduje się w skórze. Nie trzeba ich wcześniej gotować, ponieważ są wystarczająco małe.
Józef
20.11.14Jestem Libańczykiem, Myślałam, że Zaatar to po prostu tymianek….
Dziękuję za ten piękny przepis
Emilie
21.11.14Dziękuję Józefie ! Dlatego każdego dnia uczymy się czegoś !!!
Sandrine
20.11.14Świetny pomysł, a nie znałem zaatar, stało się to dzięki Tobie!
Merci!
Piękny dzień;)
Sandrine
Emilie
21.11.14Ale nie ma za co, Sandrine, dziękuję 😉
Tobie również miłego dnia !
Maria
20.11.14omg, to takie ekscytujące!! i jest świetną alternatywą dla ziemniaków! Nie mogę się doczekać, żeby tego spróbować :) buziaki
Emilie
21.11.14Dziękuję bardzo Marysiu ! I co więcej, jest to dość głupie !!!
Monika
21.11.14Zaatar też nie znałem… wtedy chudy… ogromny wyłom w mojej kulturze kulinarnej…Ale nie martw się, naprawię to bardzo szybko. !! Twoje frytki wyglądają pysznie i na pewno są równie pyszne :)
Emilie
23.11.14O tak, musimy to naprawić, ale zaatar nie jest urażony !!!
Dziękuję Moniko