Mojito z dziewiczych jagód {bezalkoholowy}

Le soleil est revenu cet après-midi après une matinée plutôt grissouillante…oui je suis d’humeur à inventer de nouveaux mots ! WIĘC, après une semaine de vacances passée en bord de mer avec Monsieur et Mini-Mademoiselle, j’ai eu envie de vous proposer un petit cocktail, histoire de se souvenir de cette jolie semaine. Oui, car qui dit vacances dit forcement apéro en terrasse (nie ?! ah bon ?! pfffff….), pour profiter du soleil de fin de journée…bon mais comme apéro pour moi ne rime pas forcement avec alcool, je vous ai concocté un virgin mojito aux myrtilles (comprenez mojito sans alcool pour les néophytes). Idealny mały koktajl, aby cieszyć się tym pięknym indyjskim latem (Cóż, to zależy od regionu !) w tym miesiącu wrześniu.


- 1 garść jagód
- 1/2 wapno
- 1 dziesięć listków mięty
- 1 C. do s. cukier trzcinowy
- 10 cl soku jabłkowego
- 15 cl wody gazowanej
- 2 pokruszone kostki lodu
- Połówkę limonki pokroić na ćwiartki. włóż do szklanki, następnie dodaj liście mięty i cukier. Wszystko rozdrobnij, nie uszkadzając zbytnio mięty, ale wystarczająco, aby wydobyć aromaty.
- Dodać jagody i z grubsza zmiksować.
- Napełnij szklankę sokiem jabłkowym, a następnie uzupełnij wodą gazowaną i kruszonym lodem.
Emilie








Céline Mój ogrodnik w rondlu
25.9.14mmm, pyszne!! ja, który nigdy nie chce niczego na aperitif (oprócz małej lampki czerwonego…) Uwielbiam ten wspaniały koktajl bezalkoholowy, zwłaszcza, że nie mogę w tej chwili wypić mojego małego kieliszka czerwonego 😉
Emilie
26.9.14Dziękuję moja piękna ! O, nie wiedziałem, gratulacje, To daje ci pomysły na aperitif !!!