Flan kokosowy z limonką

Je crois que depuis que je connais Monsieur, je n’ai fait qu’une seule fois du flan coco… bouh pas bien !!! Pourtant je crois que les flans (quels qu’ils soient !) font partie de mes desserts lactés favoris. C’est pour moi très régressif de retourner son flan et de voir le caramel se napper par dessus, ça vous rappelle un flan industriel je parie ?!!
Bon, là il n’est pas question de ça mais d’une version à la noix de coco et au citron vert, oui car comme ça vous aurez l’impression d’être au bord d’une super plage à Cuba ou ailleurs au soleil… (hummm caliente !) ! Aby więc stawić czoła spadkowi temperatur (tak, wiemy, często wraca…), oto bardzo egzotyczny mały podryw (i nie powiedziałem rum !).


Flan kokosowy z limonką
Składniki (wlać 6 ramekiny)
- 4 jajka
- 1 puszka słodzonego skondensowanego mleka (400G)
- 35 cl mleka
- 60 g wiórków kokosowych
- Skórka 2 limonki
- 125 gramów cukru
- 2 C. do s. woda
Opis
Rozgrzej piekarnik do 160°.
Przygotuj karmel, Aby to zrobić, do rondelka wsyp cukier i wodę, a następnie podgrzej wszystko na dużym ogniu, aż karmel nabierze koloru. (Nie powiedziałem, że spalony !). Rozsmaruj go na dnie ramekinów.
Jajka ubić, następnie dodać słodzone mleko skondensowane.
Następnie do preparatu dodajemy mleko, dodajemy starty kokos i skórkę z limonki.
Wlać mieszaninę do kokilek, a następnie umieścić je w naczyniu do bemaru (wodę do połowy).
Upiec 30 minuty.

Przechowywać w lodówce przed spożyciem !

Emilie








Grenoble
14.11.13Wygląda smakowicie !
To zabawne, bo ostatnio mówię o flanie…jak chcę to zrobić. Mam wspomnienia meksykańskiego flanu z piñą!
Mam nadzieję wkrótce wypróbować Twój przepis…Nie wiem, co to jest to „słodzone mleko skondensowane”..
Pocałunki
Emilie
14.11.13Dzięki Dana 😉 Mleko skondensowane słodzone, to słodzone mleko skondensowane, znajdziesz go w każdym supermarkecie, marka Nestle.
Xoxo
LadyMilonguera
14.11.13Kokos i limonka, ten flan jest dla mnie…
Annie cb
14.11.13Uwielbiam placki kokosowe! Spróbuj z wanilią, świetnie komponuje się z limonką i kokosem 😉 Ślinka cieknie mi wciąż na myśl o tych pięknych zdjęciach.
Miłego wieczoru!
Emilie
15.11.13O tak, waniliowo-limonkowy kokos… Mniam ! Bardzo dziękuję Aniu 😉
Louise
16.11.13hmmm… Ja, który kocham flany, śliniasz mi się !
Oszuści
16.11.13Cześć, Emlie,
Jestem w trakcie przygotowywania Twojego przepisu, który jest w piekarniku i zastanawiałam się, jak przebiega wyjmowanie z formy, biorąc pod uwagę, że jeśli włożymy kokilki po ugotowaniu do lodówki, karmel stwardnieje i przyklei się do ramekina… Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂
Emilie
16.11.13Co prawda wyjęłam je z formy przed całkowitym ochłodzeniem do zdjęcia, przejeżdżając nożem po całym flanie !
Oszuści
18.11.13Merci ! W końcu musiałam je przewieźć na kolację, na którą zostałam zaproszona, żeby ich nie rozformować. Ale lepiej nie czekać, aż ostygnie, bo karmel jest twardy jak lody po lodówce i nie mogliśmy go posmakować, został na dnie garnka 😉
Może powinieneś użyć na przykład solonego karmelu maślanego. ?
Emilie
19.11.13Rzeczywiście, ale karmel, który twardnieje, nie jest wynikiem chłodzenia, ponieważ podczas gotowania część karmelu twardnieje, a reszta upłynnia się., widać to na zdjęciu, Niestety jest to trochę gra głupców !
julida
20.11.13Podobnie jak Ty bardzo lubię tego typu desery.! i wyobrażam sobie, że w przypadku skondensowanego mleka konsystencja musi być twardsza niż fla*by, krótko mówiąc, ślina mi napłynęła do ust!