Weekend w Megève – Toquicimes

Aujourd’hui on change un peu des recettes, je vous emmène à la découverte de Megève où j’ai passé le week-end fin octobre dernier. Invitée par l’office de tourisme de Megève dans le cadre de Toquicimes, un rendez-vous sur la gastronomie de montagne, j’ai pu découvrir ce joli village le temps d’un joli week-end d’automne. Au programme de ce week-end à Megève : Masterclass, workshops de photos et stylisme culinaire, découverte de la gastronomie montagnarde…
Arrivée sur place en fin de matinée, le programme débute sur la place du village avec le concours de farcement (ou farchement), starożytna specjalność Sabaudii i Górnej Sabaudii, której przepisów i know-how jest tyle, ile wiosek w tych departamentach ! Aby to wszystko uporządkować, Jury stanowiło znakomite grono szefów kuchni, łącznie z charakterystycznym szefem kuchni 3 gwiazda Marc Veyrat.

Po szybkim lunchu, spotykamy się o godz Licznik Père Sotieu, ładna cukiernia położona w sercu Megève, w towarzystwie Sandrine na warsztaty stylizacji i fotografii kulinarnej wokół produktów sklepu. Muszę powiedzieć, że niekoniecznie łatwo jest opowiedzieć historię o produktach, których sam nie ugotowałeś., ale to ciekawe ćwiczenie i nieźle się pośmialiśmy. Oczywiście jedliśmy tak samo dobrze, jak możesz sobie wyobrazić., Bardzo spodobało mi się ciasto kasztanowe i chrupiąca pasta w stylu gianduji., będziemy musieli to wszystko wydać teraz, czy nie !







Wieczorem odkładamy walizki hotelu Mont-Blanc, legendarny i zabytkowy hotel w centrum Megève. Po wejściu do hotelu następuje efekt „wow”, a pokój jest idealny w górskim stylu. Oczywiście, Spędziłem trochę czasu w spa z przyjaciółmi, jednocześnie kto by się tego pozbawił ! Poranek, Nadal próbuję śniadania w hotelu (cóż, tak, w każdym razie nie naciskaj babci), przed wyjazdem Farmy Marii na drugie śniadanie/warsztat jeszcze w towarzystwie Sandrine.


Wyruszyliśmy więc jako grupa pieszo przez Megève we mgle i odkryliśmy ten wysublimowany obiekt, który wygląda jak gigantyczny domek.. Czeka na nas gigantyczny bufet śniadaniowy, potrzebowałbym 3 żyje, żeby wszystkiego spróbować, ale przyznam, że na celowniku postawiłam głównie na minutowo ugotowanego gofra z kompotem jagodowym na wierzchu, chciwy ja ?!







Po śniadaniu w stylu brunchu wróciliśmy na plac wiejski, aby wziąć udział w konkursie fondue.. Konkurs Fondue, który zgromadził indywidualności oceniane przez szefów kuchni i bitwę szefów kuchni, z wyjątkowym fondue włoskiego szefa kuchni na bazie bagna cauda (wymawiaj „caoda”, Piemoncka specjalność na bazie anchois !).




Pora już opuścić Megève, które przywitało nas tym pięknym słońcem (i dobrze, bo w najbliższy weekend nawet nie będę Wam tłumaczyć pogody!), weekend minął bardzo szybko, ale był bardzo pracowity ! Myślę, że wrócę do odwiedzenia tej zimy., bo powiedziano nam o zimowym lodowisku i przyznam, że Megève pod śniegiem i oświetlona musi być magiczna !



Dziękuję całemu zespołowi Toquicimes za ten pobyt, Do biuro turystyczne Megève a w szczególności Mélanie i jej zespół. Wspaniały weekend spędzony z zespołem blogerów i YouTuberów, w skład którego wchodzi : Lea z Skórka mandarynki, od Sandrine odTruskawka & SkończyliC, przez Celine zBlog Châtaigne, Johanna deMój słodki kokos, oni, Sakura, tyPetit Chou w Genewie, z MarinyJedzenie na nastrój drewna, przez Williama zGastrogon, przez Jigmé, Marc i Pat zKuchnia YouCook i Gwenn zŚwiat Słodkości
W każdym razie mam nadzieję, że ten artykuł sprawił, że zapragniesz odkryć Megève i obiecuję, Niedługo wrócę z przepisem !
Emilie








Marty
26.11.18Super
Muriel
30.11.18Super ładne zdjęcia i weekend zapowiadał się wspaniale, dobre i interesujące.